środa, 26 września 2012

Książka o naszych hovawartach

Ukazała się książka o naszych hovawartach!
Jola Brudzyńska, współwłaścicielka i przewodniczka Gandi Pałacowe Piękności jest autorką książki o psio-ludzkiej przyjaźni pt." Dlaczego z psem u boku bigos smakuje inaczej?"
Można ją nabyć w wielu księgarniach stacjonarnych i internetowych, a także w sieci "Empik". Tu jest przykładowy link do jednej z księgarń:
http://www.granice.pl/recenzja,dlaczego-z-psem-u-boku-bigos-smakuje-inaczej,5712
Bardzo zachęcam do jej przeczytania nie tylko właścicieli psów, ale również wszystkich ludzi o wrażliwych sercach.
 Oto krótka recenzja od redakcji:

"Czy można poważnie przyjaźnić się z psem? Czy można powierzyć mu swoje tajemnice? Czy pies kocha szczerze? I w końcu dlaczego z psem u boku bigos smakuje inaczej? To niezwykle wciągająca, sercem pisana książka o tym, czym może stać się pies w życiu człowieka. Książka o niezwykłym psie, suce Gandi, kochanej i kochającej, odważnej, niezwykle mądrej i wiernej. Broniącej domu z narażeniem życia i beztrosko bawiącej się z innymi psami, zdobywającej najwyższe nagrody na wystawach i potrafiącej obłaskawić nieufnego domowego kota. Każdy, kto kocha psy powinien tę książkę przeczytać. Pełna jest bowiem miłości, ciepła i uwielbienia dla przedstawicieli tego gatunku. Polecamy zatem ugotować bigos, usiąść w miękkim fotelu i pogrążyć się w lekturze. Przed Państwem Gandi... Suka, której nie da się nie pokochać!"

Szczenięta

 
RODOWÓD SZCZENIĄT:
 
 
 
 
 
 
To setny szczeniaczek w naszej hodowli - blond suczka "Jubilatka".



Zaczynam drugą setkę w hodowli - 101 suczka
 
 
 
A ja kończę pierwszą setkę - 99-ty piesek czarny podpalany


A ja jestem piesek czarny "na 102"!

Sześciodniowe szczeniaczki:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 16.10.2012r.
Szczeniaki mają trzy tygodnie, zwiedzają dom, baraszkują i są takie szczęśliwe!




                                         Buziak dla Róży.



                                         Pierwszy pobyt na dworze.




  

 

  
  
  

  
 

wtorek, 25 września 2012

Mamy szczenięta 24.09.2012r. L'di urodziła 4 maluszki : 2 blond sunie , 1 czarny piesek i 1 czarny podpalany. Cieszymy się bardzo!
Mamy szczenięta!
24.09.2012 moja L'Di urodziła maluszki. Niestety, tylko 4: dwie blond suczki, czarnego pieska i pieska czarnego podpalanego. Szczenięta są duże, silne i dorodne. Ich waga urodzeniowa to 650-680g. Oto pierwsze zdjęcia L'Di i szczeniaczków.


Wkrótce więcej zdjęć i nowe relacje.

środa, 19 września 2012

L'di przed porodem

L'di przed porodem

 To już niedługo . Moja mała L’di bardzo dzielnie znosi ciążę. Nadal jest grzeczna, pogodna i chętna do zabawy.   W domu małe zamieszanie, bo  wstawiliśmy  już porodówkę. L’di na razie omija ją z daleka, ale z zaciekawieniem obserwowała zmiany . Ma duży apetyt i duży brzuszek. Bardzo lubi masaż sutek, ale bardzo delikatny. To prawdziwa dama!













piątek, 10 sierpnia 2012


Nareszcie !!!!


Dla niektórych w końcu!!!!!

Mam dostęp do Internetu i mogę  na bieżąco wysyłać informacje o mojej hodowli i tego co się w niej dzieje.
W  tym miejscu wielka prośba do wszystkich właścicieli moich szczeniąt o aktualne zdjęcia
 i informacje, jakie mogłabym zamieścić na blogu hodowli  Pałacowe Piękności.




23.07.2012r nasza sunia L’Di po raz drugi odbyła daleką podróż aby spełnić się jako matka.

Jej wybrankiem  został  Yaspar  vom Fleischereck.


To on zachwycił nas swoją codzienną pracą w dogoterapii.  Dla mnie priorytetem jest charakter  hovka , który w połączeniu z moją sunią da szczenięta , które spełnią wymagania określone przez wzorzec rasy, zarówno w odniesieniu do psychiki jak i eksterieru.

Długo zbierałyśmy informacje o Yasparze, starałyśmy się poznać go jak najlepiej.  

Jest to pies o bardzo zrównoważonym charakterze, dużym temperamencie, bardzo przyjazny, zakochany w swoich właścicielach, oczywiście z wielką wzajemnością.

 Pochodzi z hodowli  z 30- letnią tradycją.  Rodowodowo stoją za nim bardzo dobre niemieckie linie.

Ważny jest fakt, że do 5-go pokolenia wstecz  współczynnik inbreed wynosi  0%.

Informacje, które zgromadziłyśmy  potwierdziły się w bezpośrednim kontakcie .

Yaspar zachwycił nas swoją spontanicznością ,mądrością  i urodą .

 Jego piękne, ciemne oczy od pierwszego wejrzenia wpatrzone były w L’Di ,

 a moc pocałunków jakimi ją obdarzał po spełnieniu świadczyły  o jego wielkiej męskości i  sile.

Uwielbiam w hovkach  oddanie i miłość do swojej rodziny. I to było bardzo mocno widoczne w przypadku Yaspara i jego właścicieli.

Po raz kolejny wdzięczna jestem losowi, że na swojej drodze spotykam osoby, którzy podnoszą mi wiarę w ludzi i sytuacje , które budują dobrą perspektywę przyszłości.

W tym miejscu bardzo serdecznie dziękujemy  Ilonie i  Wernerowi za bardzo miłe przyjęcie ,

wspólne wieczory , konstruktywne rozmowy  w pięknie  otaczającym nas ogrodzie.

Odpowiedzialnych , zainteresowanych szczeniaczkiem z tego skojarzenia zapraszam do kontaktu!

A oto kilka zdjęć ze spotkania  :